wtorek, 24 listopada 2009

ROZSTANIA I POWROTY







dziś wyjątkowo do rzeczy, czyli historia indyjskiej bluzki.
kilka miesięcy temu przypomniała mi się - panująca przed ponad dekadą - moda na orientalne ubrania. przypomniało mi się również, że sama miałam kilka takich ciuchów. o ile jednak moment pozbycia się długich, indyjskich spódnic zapadł mi w pamięć, to losy fioletowej bluzki spowijała mgła tajemnicy. mgła, należy dodać, bolesna, bo wraz ze wspomnieniem przyszła chęć, by wrócić znów do odzieżowych indii.
rozpoczęły się wyczeroujące poszukiwania w lumpeksach i wielogodzinne seanse z allegro. i nic...
ratunek nadszedł niespodziewanie i z zupełnie nieoczekiwanej strony. spotkałam się z przyjaciółką a ta, rumieniąc się niemalże ze wstydu, wyznała, że 6 lat temu pożyczyła ode mnie tę zaginioną bluzkę. czyż to nie wspaniałe??? w ten sposób uratowała się biedaczka przed niechybną zagładą, bo jak nic bym ją wyrzuciła :)
bluzka jest idealna. ma nawet maleńkie dzwoneczki przy troczkach!


a pozostając w indyjskich klimatach - kolejne znalezisko z mroków (nie)pamięci:


czwartek, 19 listopada 2009

NAJLEPSZE COUNTRY W MIEŚCIE

uwaga, to nie jest sukienka (fajka też nie)




czyli strój z koncertu Mitch&Mitch.
a najlepsze baki w mieście ma Macio Moretti. gdybym była dużym chłopcem,
też bym takie miała. oh, yeah!



niedziela, 15 listopada 2009

SZARY KOT W BUTACH (I NAUSZNIKACH)

jak z pamiętnika pensjonarki.
zdjęcie. wiersz, może zasuszone liście.

Bruno Jasieński Tango jesienne (fragm.)

Od ściernisk ciągnie ostry, chłodny wiatr.
Jest jesień, szara, smutna polska jesień...
Po drogach liście tańczą pas-de-quatre
I po kałużach zimny ciąg ich niesie.








środa, 11 listopada 2009

WSZYSTKO NA SPRZEDAŻ

wielkie czystki w szafie - rzeczy z bloga i nie tylko.

wszystkie pytania proszę kierować na adres just_g@wp.pl
uwaga! sprzedane zostały: czarna, koronkowa sukienka, szelki z muminkami, kolorowe poncho, spódnica z małą mi, koronkowe body.


uszyta przeze mnie mini-bombka z tego posta
koronkowa sukienka vintage z tego posta
mojej produkcji spodnie-pumpy pokazane wcześniej tu
autorski projekt - spódnica z małą mi :)
"atłasowa" ołówkowa spódnica z koronką z tego posta
i mojej produkcji bawełniane poncho z polarową podszewką pokazane już tu



bawełniane body cacharel
szelki w muminki prezentowane już tu
ręcznie robiona mufka z aksamitnym środkiem
etniczna tunika i wyplatana torba vintage
czarne welurowe body z koronką
pasiasta mini mojej roboty (w rzeczywistości ma "cieplejszy" kolor)

większość rzeczy ma rozmiary oscylujące w okolicach 36-28

poniedziałek, 9 listopada 2009

MUSZTARDA PO OBIEDZIE

(zaczyna się sezon z halogenem. obserwujcie cienie)










po raz pierwszy w życiu miałam iść na halloween. przebierane w dodatku.
nawet tam nie dotarłam.
na pocieszenie zapodaję sobie moje nowe muzyczne odkrycie:


pearl and the beard

słońce, radość, nowy jork i turkusowe cekiny



środa, 4 listopada 2009

ULICA MINOGI

prawie jak ulica krokodyli: "ubranie o taniej elegancji, tak charakterystycznej dla tej dzielnicy".








piątek, 30 października 2009

DZIEŃ SPÓDNICY - MAKSYMALIZM

dziś podobno przypada międzynarodowy dzień spódnicy. ja świętuję mój prywatny dzień maksymalizmu. bo dlaczego spódnica ma być tylko jedna?
i mam na sobie trzy.
maksymalizm duszy będę ćwiczyć jutro.













akcję z okazji dnia spódnicy prowadzi wardrobe of ginger